Jezus i chrześcijaństwo

Chrześcijaństwo jest religią monoteistyczną, zakładającą wiarę w jednego Boga. Większość wyznań podziela jednak dogmat trynitarny i głosi, że Bóg istnieje w trzech osobach Trójcy Świętej - jako Bóg Ojciec, Syn Boży i Duch Święty.

Chrześcijanie wielu wyznań (zwłaszcza katolicy i prawosławni) czczą także Maryję - matkę Jezusa jako „Matkę Bożą”, świętych i aniołów.

Żydowskie korzenie chrześcijaństwa

Chrześcijaństwo wywodzi się z judaizmu i fakt ten miał zasadnicze znaczenie. Judaizm przez długi czas kształtował chrześcijaństwo. Z tego środowiska wywodzili się pierwsi wyznawcy Chrystusa.

Był on także źródłem podstawowych idei chrześcijańskich – za pośrednictwem chrześcijaństwa mity i idee judaizmu nabrały charakteru uniwersalnego. Ich sedno stanowił pogląd głoszący, że dzieje mają wewnętrzny sens, a ich bieg kształtują zrządzenia opatrzności, w których Bóg objawia swoją wolę narodowi wybranemu.

W przymierzu, jakie Bóg zawarł ze swym ludem można odnaleźć wytyczne właściwego działania, które polega na poddaniu się Jego Prawu. Złamanie tego Prawa pociągało za sobą karę, której doświadczał cały naród wybrany. Ten dramat był natchnieniem dla żydowskiego piśmiennictwa historycznego, w którym żyjący w Cesarstwie Żydzi odnaleźli model nadający sens ich życiu.

Atrakcyjność judaizmu

(71kB) Stare malowidła chrześcijańskie w rzymskich ruinach.

 Stare malowidła chrześcijańskie w rzymskich ruinach.

Judaizm miał wiele do zaoferowania światu, w którym przeżywały się tradycyjne kulty. Formy religijności, niezależne od świątyni i kapłanów oraz przede wszystkim obietnica zbawienia, były na tyle atrakcyjne, by judaizm zyskiwał zwolenników.

Prozelici zyskiwali możliwość utożsamienia się z Narodem Wybranym i jego wielką dziejową tradycją stanowiącą inspirację dla żydowskiego piśmiennictwa historycznego, którego osiągnięcia można chyba porównać tylko z naukową historiografią grecką.

Zasadniczy wkład judaizmu w umysłowość chrześcijańską stanowiła świadomość odrębności ludu, którego oczy kierowały się ku sprawom nadprzyrodzonym. Chrześcijanie mieli podjąć tę myśl poprzez porównanie samych siebie do zaczynu w cieście, działającego na rzecz odkupienia świata.

Idee te były głęboko zakorzenione w żydowskim doświadczeniu historycznym i w znaczącym, choć w gruncie rzeczy prostym, fakcie, że naród żydowski zdołał przetrwać mimo klęsk, które go spotkały.

Żydzi pod panowaniem rzymskim

Wielkie gminy żydowskie, wyróżniające się nie tylko liczebnością, lecz także uporczywym dążeniem do zachowania swej odrębności, stanowiły liczący się czynnik w polityce rzymskich namiestników prowincji.

O ile prozelityzm był częstym zjawiskiem, któremu ulegali nawet sami Rzymianie, to zarazem stosunkowo wcześnie pojawiły się w samym Rzymie objawy wrogości mas społecznych wobec Żydów. Wystąpienia antyżydowskie wywoływały podejrzliwość ze strony władz i - przynajmniej w Rzymie - prowadziły do rozproszenia społeczności żydowskich w obliczu zagrożenia.

Jezus z Nazaretu

W tej pełnej napięć atmosferze, gdy tysiące Żydów oczekiwało nadejścia Mesjasza, przyszedł na świat Jezus. Miało to miejsce około 6 roku p. n. e.

Wydarzenia z życia Jezusa spisane zostały po jego śmierci w Ewangeliach. Same Ewangelie nie stanowią w pełni wiarogodnego źródła, nie należy jednak także podchodzić do nich z przesadną nieufnością. Bez wątpienia spisano je po to, by wykazać nadprzyrodzony charakter osoby Jezusa i dowieść, że jest on od dawna zapowiadanym przez proroków Mesjaszem.

Ich stronniczy charakter nie podważa wiarogodności zawartych w nich informacji. Trzeba jednak przyznać, że potwierdzenie faktów opisanych w Ewangeliach trudno jest znaleźć w innych źródłach.

Nauka Jezusa

To, co wiemy o zalecanych przez Jezusa praktykach religijnych, nie wykracza poza przyjęte normy judaizmu - udział w nabożeństwach świątynnych i modlitwa osobista.

W tym, bardzo konkretnym, znaczeniu Jezus żył i umarł jako Żyd. Natomiast jego nauczanie moralne skupiało się na zagadnieniu pokuty i wyzwolenia od grzechu, które dostępne było nie tylko dla Żydów, lecz dla wszystkich ludzi.

Nauka Jezusa zawierała także ideę odpłaty za uczynki, lecz prócz tego znajdowały się w niej także bardziej radykalne poglądy. Podstawowe znaczenie miało wypełnianie nakazów Prawa. Jezus nauczał również o potrzebie pokuty i naprawienia złych uczynków, a nawet samoofiarowania. Regułą postępowania miała być miłość.

Jezus z naciskiem odrzucał rolę przywódcy politycznego. Wielu ludzi oczekiwało jednak Mesjasza, który byłby właśnie przywódcą politycznym.

Inni szukali wodza, który poprowadziłby ich do walki ze sprawującym władzę stanem kapłańskim, co niosło potencjalne zagrożenie dla panującego porządku nawet, jeśli oznaczać miałoby wyłącznie oczyszczenie i reformę religii.

Śmierć Jezusa

W Jerozolimie, dokąd Jezus udał się, aby przekazywać swoją naukę, czekało na niego oskarżenie o bluźnierstwo i rzymski namiestnik, który nie znalazł w nim winy, ale postąpił wbrew literze prawa, by uniknąć kłopotów, o jakie nietrudno było w niespokojnym mieście. Jezus nie był obywatelem rzymskim, został więc skazany na najwyższy wymiar kary - biczowanie i ukrzyżowanie.

Przytwierdzona do krzyża tabliczka z napisem „Jezus z Nazaretu, król żydowski”, świadczyła o politycznym charakterze egzekucji.

Znaczenie inskrypcji podkreślał fakt sporządzenia jej w trzech językach - łacińskim, greckim i hebrajskim. Działo się to w roku 33 n. e., choć wysuwano także hipotezy, że mógł to być rok 29 lub 30.

Wyznawcy Chrystusa

Jezus przyciągał do siebie nie tylko ludzi niezadowolonych z istniejącej sytuacji politycznej, lecz również Żydów, którzy czuli, że Prawo przestało być wystarczającym przewodnikiem i tych nie-Żydów, którzy - nawróciwszy się na judaizm - stali się obywatelami Izraela drugiej kategorii, pragnęli mieć pewność, że nie zostaną, odrzuceni w dniu Sądu.

Jezus nie odtrącał również biedaków i ludzi znajdujących się na marginesie społeczeństwa, w którym wielkie fortuny często kontrastowały z całkowitym brakiem miłosierdzia dla biednych. Takie idee i wezwania w końcu przynieść miały zaskakująco obfite żniwo. Choć przyciągały one ludzi do Jezusa, wydawać się mogło, że zginęły wraz z nim.

Gdy zmarł, jego uczniowie stanowili, co najmniej, jedną z wielu sekt żydowskich. Wierzyli jednak, że nastąpiło coś zupełnie niezwykłego. Wierzyli, że Jezus zmartwychwstał, że go widzieli, że wreszcie ofiarował im i wszystkim ludziom zbawionym przez chrzest wyzwolenie od śmierci i dalszą egzystencję po Sądzie Bożym.

Uporządkowanie tego przesłania i przestawienie go cywilizowanemu światu nastąpiło w ciągu półwiecza po śmierci Jezusa.

Wiara ożywiająca uczniów Jezusa sprawiła, iż pozostali i nauczali w Jerozolimie, dokąd przybywali z pielgrzymką Żydzi z całego Bliskiego Wschodu i która tym samym stała się ośrodkiem nowej nauki.

Przywódcami niewielkiej gromadki wyznawców oczekujących powrotu Mesjasza i przygotowujących się do tego wydarzenia na drodze pokuty i służby w Świątyni zostali dwaj uczniowie Jezusa - Piotr i brat Jezusa, Jakub.

Ci pierwsi wyznawcy Jezusa pozostali przy judaizmie, odróżniając się jedynie rytem chrztu. Pomimo to reszta Żydów widziała w nich zagrożenie. Ich kontakty z mówiącymi po grecku Żydami spoza Judei podważały autorytet kapłanów.

Rozprzestrzenianie się chrześcijaństwa

W pierwszym okresie działalności, chrześcijaństwo zapuściło korzenie na całym obszarze Cesarstwa, przede wszystkim tam, gdzie istniały społeczności żydowskie. Utworzone wówczas „kościoły” były całkowicie autonomiczne pod względem administracyjnym, choć gmina jerozolimska ze zrozumiałych względów posiadała wśród nich pierwszeństwo.

Jedyną więź między Kościołami stanowił przyjęty powszechnie obrzęd chrztu, świadectwo przystąpienia do nowego Izraela oraz eucharystia, powtórzenie obrzędu odprawionego przez Jezusa podczas ostatniej wieczerzy, spożytej w gronie uczniów w przeddzień śmierci.

Przywódcy lokalnych Kościołów sprawowali władzę w autonomicznych gminach. Jej zakres był jednak dość wąski i w praktyce sprowadzał się do podejmowania decyzji o lokalnym znaczeniu. Wszyscy zaś chrześcijanie oczekiwali rychłego powtórnego przyjścia Chrystusa.

Prymat gminy jerozolimskiej dobiegł końca wraz ze zdobyciem i zniszczeniem miasta przez Rzymian w 70 roku n. e. Wierni ulegli rozproszeniu i chrześcijaństwo w Judei utraciło wiele ze swej żywotności.

Na początku II wieku znacznie liczniejsze i ważniejsze były gminy poza granicami Palestyny; powstały w nich zaczątki hierarchii kościelnej, składającej się z biskupów, prezbiterów i diakonów. Ich funkcje sakramentalne były w tym czasie bardzo skromne - zasadniczo zajmowali się zarządzaniem gminami.

Wrogość wobec chrześcijan

Poza Judeą, ogarniętą przez niepokoje na tle niepodległościowym, na pozostałych obszarach Cesarstwa Żydzi cieszyli się względnym spokojem. Chrześcijanom wiodło się gorzej, choć władze niezbyt jasno dostrzegały różnicę między nimi i wyznawcami judaizmu.

W oczach Rzymian ich religia stanowiła jedynie nową odmianę żydowskiego monoteizmu. Pierwszymi prześladowcami chrześcijan byli sami Żydzi. Pierwsze prześladowania gminy chrześcijańskiej w Jerozolimie podjął król żydowski Herod Agryppa.

Niezależnie jednak od tego, jakie były przyczyny prześladowań był to na długi czas ostatni przypadek, zainteresowania się władz rzymskich chrześcijaństwem. Ich podejrzliwość rozwiała się w obliczu obojętności chrześcijan wobec powstań żydowskich.

Po raz kolejny chrześcijanie pojawili się w zasięgu zainteresowania administracji rzymskiej na początku II wieku n. e. Przyczyną był jawny brak szacunku dla panującej religii, polegający na odmowie składania ofiar na ołtarzach cesarzy i bóstw religii państwowej.

Na tym polegała różnica między położeniem chrześcijan i żydów. Od tych ostatnich nie wymagano składania ofiar; mieli swój tradycyjny kult, do którego Rzymianie odnosili się z szacunkiem. Chrześcijan traktowano natomiast jako ludzi odmiennego, nowego wyznania.

Pomimo to Rzym przyjął założenie, że choć religia chrześcijańska nie była prawnie uznana, to nie należy podejmować przeciw jej wyznawcom masowych prześladowań. Gdy jednak dochodziło do łamania prawa, wówczas obowiązkiem władz było karanie ujawnionych i udowodnionych przed sądem wykroczeń.

Takie były przyczyny wielu aktów męczeństwa, gdyż chrześcijanie odrzucali czynione im w dobrej wierze przez urzędników rzymskich propozycje złożenia ofiar lub wyrzeczenia się swego Boga. Nie podejmowano natomiast systematycznych działań zmierzających do wytępienia nowej sekty.

Prześladowania

Wrogość władz miała w rzeczywistości daleko mniejsze znaczenie od wrogości innych współobywateli. W II wieku coraz liczniejsze są świadectwa dokonywanych przez nich napaści na chrześcijan. Chrześcijanie pełnili czasem rolę kozła ofiarnego, kiedy indziej prześladowania miały na celu rozładowanie napięć zagrażających porządkowi publicznemu.

Masy z łatwością uznawały chrześcijan winnymi wykroczeń, które pociągały za sobą gniew bogów i stanowiły powód głodu, powodzi, epidemii czy innych katastrof.

W owych czasach nie szukano racjonalnych wyjaśnień klęsk żywiołowych. Chrześcijanom zarzucano uprawianie czarnej magii, kazirodztwo, a nawet kanibalizm. Nieufność budziły potajemne nocne spotkania chrześcijan.

Inny powód, stanowiła obawa, że kontrola sprawowana przez gminy chrześcijańskie nad wiernymi zagraża przyjętym normom regulującym stosunki pomiędzy rodzicami i dziećmi, małżonkami, panami i niewolnikami.

Przetrwanie Kościoła i rozpowszechnianie go w świecie

Prześladowania nie były jedynym zagrożeniem, wobec jakiego stanął Kościół. Znacznie poważniejsze było ryzyko sprowadzenia chrześcijaństwa do poziomu jeszcze jednego egzotycznego kultu, jakich wiele istniało na ogromnym obszarze Cesarstwa, i pogrążenia go w praktykach magicznych.

Na całym Bliskim Wschodzie napotkać można „religie misteryjne”, których istotę stanowiła inicjacja w świat tajemnej wiedzy i szczególna cześć oddawana określonemu bóstwu.

Z reguły dawały one wiernym okazję do utożsamienia się z bóstwem w symbolicznym obrzędzie śmierci i zmartwychwstania, mającym zapewnić nieśmiertelność duszy. Przez swoją sugestywną obrzędowość kulty te oferowały ludziom upragniony spokój i wolność od doczesnych zmartwień, co zapewniało im ogromną popularność.

Intelektualna postawa wyznawców Chrystusa zwiększała atrakcyjność chrześcijaństwa i ułatwiała wykorzystanie ogromnych możliwości, jakie dawały wspólne ramy cywilizacji rzymskiej.

Nauczyciele nowej wiary wędrowali po całym Cesarstwie, rozmawiali i prowadzili korespondencje w języku greckim, co umożliwiało dotarcie do szerokiego gremium ludzi, którzy w konsekwencji mogli zasilić szeregi wyznawców chrześcijaństwa.

Literatura

Józef Wolski, "Historia powszechna. Starożytność", Warszawa PWN