Starożytny Rzym



  • Strona główna
  • Imperium Rzymskie
  • Republika
  • Historia Rzymu
  • Remus i Romulus
  • Mitologia rzymska
  • Bogowie Rzymscy
  • Chrześcijaństwo
  • Prawo rzymskie
  • Architektura
  • Koloseum
  • Pompeje
  • Juliusz Cezar
  • Śmierć Cezara
  • Marek Antoniusz
  • Sztuka
  • J. C. Szekspira
  • Wojny z Kartaginą
  • Wojny w Galii
  • Społeczeństwo
  • Życie codzienne
  • Historycy
  • Transport i drogi
  • Monety Rzymskie
  • Wirtualna wycieczka

  • Jak? Co? Dlaczego? Masz pytanie? Pomożemy Ci znalezć Odpowiedz!
    www.Odpowiedz.pl

     

    Bezpłatny kurs szybkiej nauki!

    Zapisz się już teraz na emailowy kurs szybkiej nauki - za darmo!

     

     

     


    Jezus i chrześcijaństwo

    Chrześcijaństwo jest religią monoteistyczną, zakładającą wiarę w jednego Boga. Większość wyznań podziela jednak dogmat trynitarny i głosi, że Bóg istnieje w trzech osobach Trójcy Świętej - jako Bóg Ojciec, Syn Boży i Duch Święty. Chrześcijanie wielu wyznań (zwłaszcza katolicy i prawosławni) czczą także Maryję - matkę Jezusa jako „Matkę Bożą”, świętych i aniołów.
    Żydowskie korzenie chrześcijaństwa
    Chrześcijaństwo wywodzi się z judaizmu i fakt ten miał zasadnicze znaczenie. Judaizm przez długi czas kształtował chrześcijaństwo. Z tego środowiska wywodzili się pierwsi wyznawcy Chrystusa. Był
    on także źródłem podstawowych idei chrześcijańskich – za pośrednictwem chrześcijaństwa mity i idee judaizmu nabrały charakteru uniwersalnego. Ich sedno stanowił pogląd głoszący, że dzieje mają wewnętrzny sens, a ich bieg kształtują zrządzenia opatrzności, w których Bóg objawia swoją wolę narodowi wybranemu.
    W przymierzu, jakie Bóg zawarł ze swym ludem można odnaleźć wytyczne właściwego działania, które polega na poddaniu się Jego Prawu. Złamanie tego Prawa pociągało za sobą karę, której doświadczał cały naród wybrany. Ten dramat był natchnieniem dla żydowskiego piśmiennictwa historycznego,
    w którym żyjący w Cesarstwie Żydzi odnaleźli model nadający sens ich życiu.

    Atrakcyjność judaizmu


    Judaizm miał wiele do zaoferowania światu, w którym przeżywały się tradycyjne kulty. Formy religijności, niezależne od świątyni i kapłanów oraz przede wszystkim obietnica zbawienia, były na tyle atrakcyjne, by judaizm zyskiwał zwolenników. Prozelici zyskiwali moż¬liwość utożsamienia się
    z Narodem Wybranym i jego wielką dziejową tradycją stanowiącą inspirację dla żydowskiego piśmiennictwa histo¬rycznego, którego osiągnięcia można chyba po¬równać tylko z naukową historiografią grecką. Zasadniczy wkład juda¬izmu w umysłowość chrześcijańską stanowiła świadomość odrębności ludu, którego oczy kie¬rowały się ku sprawom nadprzyrodzonym. Chrześcijanie mieli podjąć tę myśl poprzez po¬równanie samych siebie do zaczynu w cieście, działającego na rzecz odkupienia świata. Idee te były głęboko zakorzenione w żydowskim do¬świadczeniu historycznym i w znaczącym, choć w gruncie rzeczy prostym, fakcie, że naród ży¬dowski zdołał przetrwać mimo klęsk, które
    go spotkały.

    Żydzi pod panowaniem rzymskim


    Wielkie gminy żydowskie, wyróżniające się nie tylko liczebnością, lecz także uporczywym dążeniem
    do zachowania swej odrębności, sta¬nowiły liczący się czynnik w polityce rzymskich namiestników prowincji. O ile prozelityzm był częstym zjawiskiem, któremu ulegali nawet sa¬mi Rzymianie,
    to zarazem stosunkowo wcześnie pojawiły się w samym Rzymie objawy wrogości mas społecznych wobec Żydów. Wystąpienia antyżydowskie wywoływały podejrzliwość ze strony władz i - przynajmniej
    w Rzymie - pro¬wadziły do rozproszenia społeczności żydowskich w obliczu zagrożenia

    Jezus z Nazaretu


    W tej pełnej napięć atmosferze, gdy tysiące Żydów oczekiwało nadejścia Mesjasza, przyszedł na świat Jezus. Miało to miejsce około 6 roku p.n.e.
    Wydarzenia z życia Jezusa spisane zostały po jego śmierci w Ewan¬geliach. Same Ewangelie nie stanowią w pełni wiarogodnego źródła, nie należy jednak także podchodzić do nich z przesadną nieufnością. Bez wątpienia spisano je po to, by wykazać nadprzyrodzony charakter osoby Jezusa
    i dowieść, że jest on od dawna zapowiadanym przez pro¬roków Mesjaszem. Ich stronniczy charakter nie podważa wiarogodności zawartych w nich informacji. Trzeba jednak przyznać, że po¬twierdzenie faktów opisanych w Ewangeliach trudno jest znaleźć w innych źródłach.

    Nauka Jezusa


    To, co wiemy o zalecanych przez Jezusa praktykach religijnych, nie wykracza poza przy¬jęte normy judaizmu - udział w nabożeństwach świątynnych i modlitwa osobista. W tym, bardzo konkretnym, znaczeniu Jezus żył i umarł jako Żyd. Natomiast jego nauczanie moralne skupiało się na zagadnieniu pokuty i wyzwolenia od grzechu, które dostępne było nie tylko dla Ży¬dów, lecz dla wszystkich ludzi. Nauka Jezusa za¬wierała także ideę odpłaty za uczynki, lecz prócz tego znajdowały się w niej także bardziej radykalne poglądy. Podstawowe znaczenie mia¬ło wypełnianie nakazów Prawa. Jezus nauczał również o potrzebie pokuty i naprawienia złych uczynków, a nawet samoofiarowania. Regułą postępowania miała być miłość.
    Jezus z naci¬skiem odrzucał rolę przywódcy politycznego. Wielu ludzi oczekiwało jednak Mesjasza, który byłby właśnie przywódcą politycznym. Inni szukali wodza, który poprowadziłby ich do walki
    ze sprawującym władzę stanem kapłań¬skim, co niosło potencjalne zagrożenie dla pa¬nującego porządku nawet, jeśli oznaczać miało¬by wyłącznie oczyszczenie i reformę religii.

    Śmierć Jezusa


    W Jerozolimie, dokąd Jezus udał się, aby przekazywać swoją naukę, czekało na niego oskarżenie
    o bluźnierstwo i rzymski namiestnik, który nie znalazł w nim winy, ale postą¬pił wbrew literze prawa,
    by uniknąć kłopotów, o ja¬kie nietrudno było w niespokojnym mieście. Jezus nie był obywatelem rzymskim, został, więc skaza¬ny na najwyższy wymiar kary - biczowanie i ukrzyżowanie. Przytwierdzona do krzyża ta¬bliczka z napisem „Jezus z Nazaretu, król żydow¬ski”, świadczyła
    o politycznym charakterze egze¬kucji.
    Znaczenie inskrypcji podkreślał fakt sporządzenia jej w trzech językach - łacińskim, greckim
    i hebrajskim. Działo się to w roku 33 n.e., choć wysuwano także hipotezy, że mógł to być rok 29 lub 30.

    Wyznawcy Chrystusa


    Jezus przyciągał do siebie nie tylko ludzi niezadowolonych z istniejącej sytu¬acji politycznej, lecz również Żydów, którzy czuli, że Prawo przestało być wystarczającym przewodnikiem i tych nie-Żydów, którzy - nawróciwszy się na judaizm - stali się obywatelami Izraela drugiej kategorii, pragnęli mieć pewność, że nie zostaną, odrzuce¬ni w dniu Sądu.
    Jezus nie odtrącał również biedaków i ludzi znajdujących się na marginesie społeczeństwa, w którym wielkie fortuny często kontrastowały z całkowitym brakiem miłosier¬dzia dla biednych. Takie idee
    i wezwania w koń¬cu przynieść miały zaskakująco obfite żniwo. Choć przyciągały one ludzi do Jezusa, wydawać się mogło, że zginęły wraz z nim.
    Gdy zmarł, jego uczniowie stanowili, co najmniej, jedną z wielu sekt żydowskich. Wierzyli jednak,
    że nastąpiło coś zupełnie niezwykłego. Wierzyli, że Jezus zmartwychwstał, że go widzieli, że wreszcie ofiarował im i wszystkim ludziom zba¬wionym przez chrzest wyzwolenie od śmierci i dalszą egzystencję po Sądzie Bożym. Upo¬rządkowanie tego przesłania i przestawienie go cywilizowanemu światu nastąpiło w ciągu pół¬wiecza po śmierci Jezusa.
    Wiara ożywiająca uczniów Jezusa sprawiła, iż pozostali i nauczali w Jerozolimie, dokąd przybywali
    z pielgrzymką Żydzi z całego Bliskiego W schodu i która tym samym stała się ośrodkiem nowej nauki.
    Przywódcami niewielkiej gro¬madki wyznawców oczekujących powrotu Me¬sjasza i przygotowujących się do tego wydarze¬nia na drodze pokuty i służby w Świątyni zosta¬li dwaj uczniowie Jezusa - Piotr i brat Jezusa, Jakub. Ci pierwsi wyznawcy Jezusa pozostali przy judaizmie, odróżniając się jedynie rytem chrztu. Pomimo to reszta Żydów widziała w nich zagrożenie. Ich kontakty z mówiącymi po grecku Żydami spoza Judei podważały auto¬rytet kapłanów.

    Rozprzestrzenianie się chrześcijaństwa


    W pierwszym okresie działalności, chrześcijaństwo zapuściło korzenie na całym ob¬szarze Cesarstwa, przede wszystkim tam, gdzie istniały społeczności żydowskie. Utworzone wówczas „kościoły” były całkowicie autono¬miczne pod względem administracyjnym, choć gmina jerozolimska ze zrozumiałych względów posiadała wśród nich pierwszeństwo.
    Jedyną więź między Kościołami stano¬wił przyjęty powszechnie obrzęd chrztu, świa¬dectwo przystąpienia do nowego Izraela, oraz eu¬charystia, powtórzenie obrzędu odprawionego przez Jezusa podczas ostatniej wieczerzy, spoży¬tej w gronie uczniów w przeddzień śmierci. Przywódcy lokalnych Kościołów sprawowa¬li władzę w autonomicznych gminach. Jej zakres był jednak dość wąski i w praktyce sprowadzał się do podejmowania decyzji o lokalnym znaczeniu. Wszyscy zaś chrześcijanie oczekiwa¬li rychłego powtórnego przyjścia Chrystusa. Prymat gminy jerozolimskiej dobiegł końca wraz
    ze zdobyciem i zniszczeniem miasta przez Rzymian w 70 roku n.e. Wierni ulegli rozprosze¬niu
    i chrześcijaństwo w Judei utraciło wiele ze swej żywotności. Na początku II wieku znacznie liczniejsze
    i ważniejsze były gminy po¬za granicami Palestyny; powstały w nich zaczątki hierarchii kościelnej, składającej się z biskupów, prezbiterów i diakonów. Ich funkcje sakramental¬ne były w tym czasie bardzo skromne - zasadniczo zajmowali się zarządzaniem gminami.

    Wrogość wobec chrześcijan


    Poza Judeą, ogarniętą przez niepokoje na tle niepodległościowym, na po¬zostałych obszarach Cesarstwa Żydzi cieszyli się względnym spokojem. Chrześcijanom wiodło się gorzej, choć władze niezbyt jasno dostrzegały różnicę między nimi i wyznawcami judaizmu. W oczach Rzymian ich religia stanowiła jedynie nową odmianę żydowskiego monoteizmu. Pierwszymi prześladowcami chrześcijan byli sami Żydzi. Pierwsze prześladowania gminy chrześcijań¬skiej w Jerozolimie podjął król żydowski Herod Agryp¬pa. Nieza¬leżnie jednak od tego, jakie by¬ły przyczyny prześladowań był to na długi czas ostatni przypadek, zainteresowania się władz rzymskich chrześcijań¬stwem. Ich podejrzliwość roz¬wiała się
    w obliczu obojętności chrześcijan wobec powstań ży¬dowskich.
    Po raz kolejny chrześcijanie pojawili się w zasięgu zaintereso¬wania administracji rzymskiej na początku II wieku n.e. Przyczyną był jawny brak szacunku dla panu¬jącej religii, polegający na odmowie składania ofiar na ołtarzach cesarzy i bóstw religii pań¬stwowej. Na tym polegała różnica między poło¬żeniem chrześcijan i żydów. Od tych ostatnich nie wymagano składania ofiar; mieli swój trady¬cyjny kult,
    do którego Rzymianie odnosili się z sza¬cunkiem. Chrześcijan traktowano natomiast ja¬ko ludzi odmiennego, nowego wyznania.
    Pomi¬mo to Rzym przyjął założenie, że choć religia chrześcijańska nie była prawnie uznana, to nie należy podejmować przeciw jej wyznawcom masowych prześladowań. Gdy jednak dochodzi¬ło
    do łamania prawa, wówczas obowiązkiem władz było karanie ujawnionych i udowodnionych przed sądem wykroczeń. Takie były przyczyny wielu aktów męczeństwa, gdyż chrześcijanie odrzucali czynione
    im w dobrej wierze przez urzędników rzymskich propozycje złożenia ofiar lub wyrzeczenia się swego Boga. Nie po¬dejmowano natomiast systematycznych działań zmierzających do wytępienia nowej sekty.

    Prześladowania


    Wrogość władz miała w rzeczywistości daleko mniejsze znaczenie od wrogości innych współ¬obywateli. W II wieku coraz licz¬niejsze są świadectwa dokonywanych przez nich napaści na chrześcijan. Chrześcijanie pełnili czasem rolę kozła ofiarnego, kiedy indziej prześladowania miały na celu rozładowanie napięć zagrażających porządkowi publicznemu.
    Masy z łatwością uznawały chrześcijan winnymi wykroczeń, które pociągały za sobą gniew bogów
    i stanowiły powód głodu, powo¬dzi, epidemii czy innych katastrof. W owych czasach nie szukano racjonalnych wyjaśnień klęsk żywiołowych. Chrześcijanom zarzucano uprawianie czarnej magii, kazirodztwo, a na¬wet kanibalizm. Nie¬ufność budziły potajemne nocne spotkania chrześcijan. Inny, powód, stanowiła obawa, że kontrola spra¬wowana przez gminy chrześcijańskie nad wier¬nymi zagraża przyjętym normom regulującym stosunki pomiędzy rodzicami i dziećmi, mał¬żonkami, panami
    i niewolnikami.

    Przetrwanie Kościoła i rozpowszechnianie go w świecie


    Prześladowania nie były jedynym zagrożeniem, wobec jakiego stanął Kościół. Znacznie poważ¬niejsze było ryzyko sprowadzenia chrześcijaństwa do poziomu jeszcze jednego egzotycznego kultu, jakich wiele istniało na ogromnym obsza¬rze Cesarstwa, i pogrążenia go w praktykach magicznych.
    Na całym Bliskim Wschodzie na¬potkać można „religie misteryjne”, których isto¬tę stanowiła inicjacja
    w świat tajemnej wiedzy i szczególna cześć oddawana określonemu bó¬stwu. Z reguły dawały one wiernym okazję do utożsamienia się z bóstwem w symbolicznym obrzędzie śmierci i zmar¬twychwstania, mającym zapewnić nieśmiertel¬ność duszy. Przez swoją sugestywną obrzędo¬wość kulty te oferowały ludziom upragniony spokój i wolność od doczesnych zmartwień, co zapewniało im ogromną popularność.
    Intelektualna postawa wyznawców Chrystusa zwiększała atrakcyjność chrześcijaństwa i ułatwiała wykorzystanie ogromnych możliwości, jakie dawały wspólne ramy cywilizacji rzymskiej. Nauczyciele nowej wiary wędrowali po całym Cesarstwie, rozmawiali i prowadzili korespondencje w języku greckim, co umożliwiało dotarcie do szerokiego gremium ludzi, którzy w konsekwencji mogli zasilić szeregi wyznawców chrześcijaństwa.



     

     

     


    Zobacz także:
    Starożytna Grecja
    Starożytny Egipt